Historia irygatora stomatologicznego

Irygator do zębów
Ludzkość niestety dość późno zdała sobie sprawę z konieczności oczyszczania przestrzeni międzyzębowych. Najlepiej niech o tym świadczy fakt, że nić dentystyczną zaczęto na szeroką skalę produkować dopiero w latach 50. ubiegłego wieku! Między innymi dlatego nasi przodkowie mieli tak wielkie problemy z uzębieniem. Dziś na szczęście większość osób już wie, że bakterie musimy usuwać nie tylko z powierzchni szkliwa, ale także z obszarów stycznych zębów.

Najpopularniejszym obok nici dentystycznej służącym do tego przyrządem jest irygator stomatologiczny. Sprawdź, kto wpadł na pomysł jego zaprojektowania i czy warto zainwestować kilkaset złotych w tego rodzaju sprzęt.

/Artykuł partnera/

Zanim jednak przejdziemy do meritum, warto napisać kilka słów o tym, czym w ogóle jest irygator stomatologiczny. W Polsce taki sprzęt wciąż nie cieszy się bowiem specjalnie dużą popularnością i mnóstwo osób w ogóle nie wie o jego istnieniu.

Irygator stomatologiczny to najkrócej pisząc zaawansowane urządzenie do pielęgnacji przestrzeni międzyzębowych. Sprzęt obmywa trudno dostępne obszary w jamie ustnej za sprawą pulsującego strumienia wody, który pod dużym ciśnieniem uwalniany jest z dyszy czyszczącej. Eksperci potwierdzają, że regularne korzystanie z irygatorów do zębów nie tylko znacząco poprawia czystość w przestrzeniach pomiędzy zębami, ale pozwala również zadbać o kondycję dziąseł.

 

Kiedy powstał pierwszy irygator do zębów?

Pierwszy irygator stomatologiczny to dzieło dwóch Amerykanów – stomatologa dr. Geralda Moyera oraz inżyniera Johna Mattingly’ego. Na pomysł jego zaprojektowania wpadł Moyer, który był zaniepokojony ilością płytki nazębnej, która pomimo szczotkowania odkładała się w przestrzeniach międzyzębowych jego pacjentów. Ze swoją koncepcją dentysta udał się do Mattingly’ego, a ten dostrzegł w pomyśle kolegi ogromny potencjał. Właśnie w ten sposób rozpoczęły się prace nad stworzeniem pierwszego irygatora do zębów.

Początkowo były to prace żmudne i trudne, jednak wytrwałe próby i zaciętość obu panów w końcu przyniosła efekt. W 1960 roku Moyerowi i Mattingly’emu udało się stworzyć irygator do zębów. Pomysł stomatologa z Kolorado został zrealizowany niemal w pełni, z tym drobnym wyjątkiem, że urządzenie generowało pulsujący, a nie jak głosiły początkowe założenia stały strumień wody.

 

Debiut na rynku

Moyer i Mattingly zaprezentowali swój wynalazek światu w 1962 roku podczas corocznej konwencji dentystycznej w Dallas. Ich urządzenie zostało ciepło przyjęte przez zgromadzonych na sali stomatologów, co utwierdziło wynalazców w przekonaniu, że w projekt warto inwestować. Aby trafić ze swoim sprzętem do jak największej liczby odbiorców, Moyer i Mattingly jeszcze w 1962 roku założyli firmę Aqua Tec. Dzięki temu, z czasem irygatory zaczęły być dostępne nie tylko w profesjonalnych gabinetach stomatologicznych, ale również w domach wielu Amerykanów.

Od debiutu na rynku irygatory dentystyczne zostały poddane kilkudziesięciu badaniu dotyczącym ich wpływu na zdrowie jamy ustnej. Badania te potwierdziły, że regularne korzystanie z irygatorów pozwala:

  • poprawić czystość w miejscach trudno dostępnych w jamie ustnej,

  • wzmocnić dziąsła i usprawnić ich ukrwienie,

  • lepiej oczyścić okolice aparatów ortodontycznych, mostów i implantów,

  • rozjaśnić zęby,

  • odświeżyć oddech.

 

Czy warto kupić irygator do zębów? Ile kosztuje taki sprzęt?

Współcześnie do dyspozycji mamy wiele rodzajów irygatorów, w tym sprzęty oferujące nawet dziesięciostopniową skalę regulacji ciśnienia pracy, urządzenia z różnymi dyszami czyszczącymi w zestawie, irygatory stacjonarne i bezprzewodowe. Oczywiście, czym bardziej zaawansowany jest dany irygator do zębów, tym zwykle więcej trzeba za niego zapłacić. Najtańsze irygatory kosztują około 100 złotych, jednak dobrej jakości sprzęty od renomowanych producentów to wydatek rzędu 200-300 złotych, a czasem nawet większy. Przegląd irygatorów wartych zainteresowania znajdziemy na stronie: https://szczoteczka-elektryczna.edu.pl/ranking-irygatorow/

Widząc te liczby można się zastanawiać, czy irygator jest warty zakupu. Tym bardziej, że nić dentystyczną, którą również mamy szansę skutecznie usunąć naloty z miejsc trudno dostępnych, nabędziemy za nie więcej niż 10-20 złotych. Pamiętajmy jednak, że raz zakupiony irygator będzie prawdopodobnie inwestycją na wiele lat. Jednorazowym wydatkiem, który w przyszłości zaprocentuje znacznie zdrowszymi zębami i dziąsłami.

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars (3 votes, average: 5,00 out of 5)
Loading...